Były sztuczki, były popisy, a nawet… wąż większy od niejednego ucznia! Dzieci nie tylko oglądały, ale same stały się częścią widowiska – kto wie, może rośnie nam nowe pokolenie cyrkowców? 
Emocji było co niemiara – śmiechu też! 
Dziękujemy za tę niezwykłą dawkę dobrej zabawy! 