Po trupach do celu? Czy to dewiza tylko współczesnych ludzi? Nie, bywało tak i dawniej! A Juliusz Słowacki opisał to w swoim dramacie.
Sala widowiskowa Miejskiego Centrum Kultury w Nowym Targu zapełniła się uczniami starszych klas szkół średnich. Jedni byli przed omówieniem lektury, drudzy po lub w trakcie lekcji na temat tragedii Juliusza Słowackiego. Na pewno wielu zastanawiało się, jak sceny poszczególnych zbrodni ukażą aktorzy na nowotarskiej scenie? Trzeba przyznać, że było barwnie (za sprawą Goplany), śmiesznie (zabawny Grabiec i jego wypowiedzi), także mrocznie (trupy padały często), a na końcu piorunująco (wszak Balladyna ginie od pioruna).
Na pewno ta adaptacja teatralna pomoże zapamiętać treść lektury obowiązkowej, którą jest „Balladyna” Juliusza Słowackiego.
Beata Magiera