W środę 29 października, ósma klasa naszej szkoły zamieniła szkolne ławki na górskie szlaki, wyruszając na emocjonujące zajęcia terenowe do Pienińskiego Parku Narodowego . Już od samego początku aura postanowiła sprawdzić naszą determinację.
Wyjazd spod szkoły, a także przybycie do siedziby dyrekcji PPN, odbywały się pod akompaniamentem kropli deszczu. Nasz Pan Przewodnik, z uśmiechem godnym optymisty, zapewnił jednak: „Za moment wyjdzie słońce!” I, ku naszemu zdziwieniu i radości, tak właśnie się stało! Niebo rozjaśniło się, a szary krajobraz nabrał barw, dodając nam energii na dalszą wędrówkę.
Celem wyprawy była legendarna Sokolica. Trasa okazała się prawdziwym wyzwaniem. Błoto było naszym nieodłącznym towarzyszem, a ścieżka, choć malownicza, wymagała sporej gimnastyki. Możemy śmiało powiedzieć, że niektórzy z nas „zaliczyli” nieplanowany kontakt z naturą, ale nawet chwile potknięć nie odebrały nam zapału. Cel był jeden – szczyt!
I udało się! Wszyscy uczestnicy z dumą zdobyli szczyt Sokolicy. Dzięki spektakularnej zmianie pogody, wysiłek został nagrodzony zapierającymi dech w piersiach widokami. Ujrzeliśmy majestatyczną rzekę Dunajec, wijącą się jak wstęga w dole, a także panoramę okolicznych, malowniczych pasm górskich.
Pan Przewodnik, w swoim zabawnym i intrygującym stylu, opowiedział nam nie tylko o słynnej, historycznej sośnie rosnącej na skale, ale też o geologii Pienin, ich unikalnej florze i faunie. Co więcej, podczas marszu, mieliśmy okazję zobaczyć coś naprawdę wyjątkowego: czaplę białą! Pan Przewodnik przyznał, że to dla niego również pierwsze spotkanie z tym pięknym ptakiem na terenie PPN. Prawdopodobnie obrała sobie Pieniny na postój w drodze swojego przelotu. To niespodziewane spotkanie na długo zostanie nam w pamięci.
To był dowód na to, że nawet najtrudniejsze warunki nie są straszne, gdy działa się razem. Uczniowie klasy ósmej zdali ten górski egzamin z wytrwałości na szóstkę.
Wyprawa do PPN była nie tylko lekcją przyrody w terenie, ale też niezapomnianą lekcją charakteru i współpracy.