O czym można marzyć w sobotni poranek długiego listopadowego weekendu, gdy za oknem chłód i deszcz? Ciepłe kapcie, herbata i kocyk… Ale oto znalazła się grupa dzielnych podróżników, którzy w sobotę 8 listopada wyruszyli na historyczno-kulturową wyprawę na Spisz.

Uczniowie klas VI-VIII z Trybsza, Łapsz Wyżnych, Łapsz Niżnych i Niedzicy, wraz z nauczycielami ze Stowarzyszenia Dzieci i Młodzież Spisza, odwiedzili Spiską Starą Wieś, Lendak i Kieżmark, poznając niezwykłe miejsca, historyczne pamiątki, perełki architektury.

Jednym z pierwszych punktów programu był żydowski kirkut (cmentarz), gdzie młodzież przyglądała się starym macewom i poznawała tradycje żydowskie.

W Lendaku uczestnicy wycieczki złożyli kwiaty i zapalili znicze na grobie Wojciecha Halczyna — gazdy, który w 1919 roku dotarł aż do Paryża jako członek delegacji zabiegającej o przyłączenie Spisza i Orawy do Polski. Dzięki opowieściom pana Jana Budza młodzież poznała barwną historię tej wyjątkowej postaci. Uczniowie odwiedzili też stary kościół św. Mikołaja i usłyszeli niezwykle ciekawą historię pobudowania tuż obok Grobu Pańskiego.

W Kieżmarku podróżnicy zobaczyli rzymskokatolicki kościół św. Krzyża z XIII wieku, stary ewangelicki drewniany kościół św. Trójcy, nowszą świątynię ewangelicką z wyraźnymi wpływami orientalnymi, współczesną cerkiew greckokatolicką, a także renesansowy zamek — miejsce, z którego w XVI wieku arystokratka Beata Łaska z Kościeleckich wyruszyła w góry. Jej wycieczkę uznano za pierwszą udokumentowaną wyprawę tatrzańską! Wrażeń estetycznych dostarczył rówież spacer uliczkami Kieżmarku, zabudowanymi starymi, pięknymi kamieniczkami. Wyprawę zakończyła miła wizyta w lokalnej kawiarence

Dzięki barwnym opowieściom niestrudzonej przewodniczki, pani Elżbiety Łukuś, uczestnicy dowiedzieli się, jak bogatym regionem jest Spisz. Wycieczka dostarczyła wszystkim mnóstwa nowych doświadczeń i inspiracji.

Miłosława Nowak